Wydawało się, że wycieczka urodzinowa Mikołaja Bogdała nie dojdzie do
skutku. Jednak co się odwlecze, to nie uciecze. W końcu, w czerwcu, udało się nam
wybrać do Parku w Milówce, gdzie zawsze jest co robić. Wszyscy goście dopisali.
Bawiliśmy się doskonale, ale jak zawsze koło południa dopadł nas głód. Tym razem
zjedliśmy obiad w Gościńcu nad Sołą.
Mikołaj, jako, że słynie z wilczego apetytu, został obdarowany piękną zastawą
obiadową z ulubionymi Minionkami. Zachwytom nie było końca!
skutku. Jednak co się odwlecze, to nie uciecze. W końcu, w czerwcu, udało się nam
wybrać do Parku w Milówce, gdzie zawsze jest co robić. Wszyscy goście dopisali.
Bawiliśmy się doskonale, ale jak zawsze koło południa dopadł nas głód. Tym razem
zjedliśmy obiad w Gościńcu nad Sołą.
Mikołaj, jako, że słynie z wilczego apetytu, został obdarowany piękną zastawą
obiadową z ulubionymi Minionkami. Zachwytom nie było końca!
Jeszcze raz Mikołajku, wszystkiego co najlepsze! Aż trudno uwierzyć, że
to już Twoje 24-te urodziny.