Nasza szkoła wzięła udział w akcji ,,Jak nie czytam, jak czytam”, której głównym pomysłodawcą i organizatorem jest redakcja miesięcznika ,,Biblioteka w Szkole”.

Przedsięwzięcie zakończyło się pełnym sukcesem i lekkim chaosem artystycznym. Uczniowie udowodnili, że czytać można wszędzie, wszystkim i na wszelkie możliwe sposoby, skutecznie zaginając przy tym czasoprzestrzeń.

Poniżej przedstawiamy oficjalny (choć nie do końca poważny)

raport z pola walki o czytelnictwo.

Raport z Operacji „Jak nie czytam, jak czytam”:

 

Wspólne Czytanie: Szkoła zamieniła się w wielką czytelnię, gdzie każdy czytał to, na co miał ochotę.

Desant u Przedszkolaków: Starszy kolega podjął się misji specjalnej i wkroczył do jaskini lwa, aby poczytać maluchom. Przeżył, a dzieci były tak zachwycone, że nie chciały wypuścić go z sali bez obietnicy przeczytania kolejnych dziesięciu tomów.

Czytanie bez barier: Uczniowie ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi mieli okazję posłuchać wyjątkowych opowieści. Było mnóstwo śmiechu, gestykulacji i udowadniania, że dobra literatura nie potrzebuje instrukcji obsługi, by łączyć ludzi.

Manufaktura zakładek: Produkcja autorskich zakładek do książek ruszyła na pełnych obrotach. Zużyto kilogramy brokatu i kilometr taśmy klejącej.

Brzechwa na cztery głosy: Śpiewanie wierszy Jana Brzechwy wzbudziło ogromne emocje.

Czytelnicza Mapa Świata: Stworzyliśmy mapę pokazującą, skąd pochodzą nasi ulubieni bohaterowie. Przy okazji okazało się, że według niektórych teorii geograficznych, Hogwart leży gdzieś pod Radomiem. Mapę i tak uznano za dzieło wybitne.

Quizowy horror: Teleturniej ze znajomości światowych lektur wyłonił prawdziwych omnibusów.

 

Wszystkie cele akcji zostały zrealizowane, a poziom czytelnictwa w szkole drastycznie wzrósł. Liczba poszkodowanych w brokatowych wypadkach: zero.