Nasza elitarna szóstka wyruszyła do Żywca, by sprawdzić, co kryją mury szkół ponadpodstawowych. Zwiedziliśmy cztery szkoły, poznaliśmy różne kierunki kształcenia i… trochę się pogubiliśmy w labiryncie korytarzy nowych szkół

Ale spokojnie – od września żadnego szoku nie będzie: teraz już wiemy, gdzie iść, a gdzie lepiej zwolnić na zakrętach.

Szybko okazało się, że dni otwarte to nie tylko spacer po szkolnych korytarzach – przygotowano dla nas mnóstwo atrakcji! Czekały na nas ciekawe zadania, niespodzianki, a nawet ćwiczenia ruchowe, które udowodniły, że w tych szkołach naprawdę nie ma miejsca na nudę. Mogliśmy zobaczyć m.in. prezentację obsługi kelnerskiej, czy pokaz technik samoobrony, który wzbudził spore emocje. Zaglądaliśmy do różnych pracowni i sprawdzaliśmy, jak wygląda nauka „od kuchni” (czasem całkiem dosłownie!). Nie zabrakło też okazji do zadawania pytań – i to takich, na które nie zawsze da się odpowiedzieć jednym zdaniem.

Przed naszymi ósmoklasistami pierwsza poważna decyzja – „Kim chciałbym zostać w przyszłości?”

Może ekonomistą, który dodaje w pamięci szybciej niż kalkulator na pełnych obrotach.

A może kucharzem, który ze zwykłych składników potrafi wyczarować prawdziwe kulinarne arcydzieło.

Albo informatykiem, który opanuje każdą komputerową awarię.

 

Jedno jest pewne – wybór jest naprawdę szeroki i każdy znajdzie coś dla siebie. Ten wyjazd z pewnością pomoże naszym ósmoklasistom w podjęciu pierwszej, ważnej decyzji.