W naszej szkole integracja ma wiele smaków, ale dziś dominował ten jeden: słodki sukces!
Co się działo?
Gofrownice pracowały na pełnych obrotach.
Integracja w praktyce: jeden trzymał gofra, drugi sypał posypkę, a trzeci pilnował, żeby dżem nie wylądował na białej koszuli.
Poziom cukru: Tak wysoki, że na lekcjach wszyscy liczyliśmy tylko kalorie (wyszło nam, że te zjedzone w szkole się nie liczą!).
Wielkie brawa dla naszych Gofrowych Bohaterów!
Poniżej krótka fotorelacja z placu boju.
P.S. Jeśli ktoś znajdzie w plecaku zabłąkaną borówkę, to znak, że to był dobry dzień!